Strony statyczne

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !

W obronie dzieci krzywdzonych

Data dodania: 2010-01-25 12:54:06

Wywiad z  sędzią Anną Marią Wesołowską* o sposobach rozmowy z krzywdzonym dzieckiem, rozpoznawaniu agresji w domu rodzinnym oraz działaniach podejmowanych w ramach profilaktyki przemocy.

Jak Pani ocenia kondycję procesu wychowawczego w polskich placówkach oświatowych?

Jestem sędzią. Nie mogę oceniać kondycji procesu wychowawczego w polskich placówkach oświatowych jako całości, ponieważ moja wiedza dotyczy poszczególnych spraw młodych ludzi, którzy naruszyli prawo bądź sami zostali skrzywdzeni. Z materiału dowodowego wynika jednak najczęściej, że ani rodzina, ani szkoła nie mają świadomości rzeczywistych problemów, z jakimi borykają się dzieci. Szkoły dotychczas skupiały się na realizacji programu edukacyjnego, brakowało chyba czasu na wychowanie. Tego czasu brakuje również rodzinie. Dzieci coraz częściej ze swoimi problemami zostają same. Stąd prawdopodobnie alarmujące dane, że co trzecie dziecko w wieku szkolnym cierpi na depresję. Jeżeli chcemy zapewnić dzieciom lepszy start w dorosłość, w sytuacji gdy rodzina zawodzi, szkoła musi przyjąć na siebie szereg obowiązków wychowawczych, stać się miejscem zapewniającym uczniom poczucie bezpieczeństwa i przynależności, okazać im akceptację i zadbać o prawidłowy rozwój. Szkoła jest obecnie jedynym miejscem, które może wypracować zasady współpracy ze środowiskiem rodzinnym w kształtowaniu pożądanych postaw dziecka. Większość rodziców czuje potrzebę dialogu dopiero wówczas, gdy wydarzy się coś złego, a to z reguły jest za późno. Taki zakres obowiązków wymaga od nauczycieli profesjonalizmu nie tylko w zakresie edukowania ucznia, ale przede wszystkim umiejętności wychowawczych. Potrzebna jest wiedza dotycząca praw rozwoju i potrzeb psychicznych dziecka. Niezbędna jest również wiedza psychologiczna, chociażby w takim zakresie, który pozwoli na zwrócenie uwagi, że dziecko potrzebuje profesjonalnej pomocy. Jest to szczególnie istotne w przypadku placówek przedszkolnych.

Czy to prawda, że nauczyciele nie zawsze potrafią rozpoznać, że z dzieckiem w domu dzieje się coś złego?

Przykłady z sali sądowej pokazują, że to prawda. Przytoczę jedną ze spraw. Zabójstwo tzw. kuchenne. Pijany sprawca zamordował żonę. Wcześniej znęcał się nad nią przez dziesięć lat. Bił, poniżał, groził zabójstwem. Wszystko to działo się w obecności kilkorga dzieci, w wieku od 6 do 14 lat. Razem z matką były wyrzucane w nocy na ulicę, pijany ojciec wyłączał światło, gdy odrabiały lekcje, zamykał w ciemnym pokoju za najmniejsze przewinienie. Do akt załączono ich opinie psychologiczne: „Wychowywane od urodzenia w stresie, nie odróżniają dobra od zła, są zamknięte w sobie, a jednocześnie agresywne, wulgarne i wybuchowe albo apatyczne. Nie potrafią odpowiedzieć na pytanie: jakie cechy powinien mieć dobry człowiek?”.

To tylko jedna z wielu spraw dotyczących przemocy i agresji, którą przytoczyłam w poradniku „Bezpieczeństwo młodzieży”. Pokazuje, że dzieci często są krzywdzone nieomalże na naszych oczach, a nie uzyskują pomocy.

Sześcioro dzieci uczęszczało przecież do przedszkola, później szkoły, a nikt na ich krzywdzenie nie zareagował. Wychowawcy mieli kontakt z dziećmi, zauważali symptomy „niedostosowania społecznego,” ale nie potrafili ich właściwie zinterpretować. Zabrakło również wiedzy na temat procedur interwencyjnych. Opisana sytuacja pozwala zrozumieć, dlaczego mimo tego, że tylko 2% dzieci rodzi się z mikrouszkodzeniami, uzasadniającymi ewentualne, późniejsze problemy wychowawcze, to w wieku szkoły podstawowej i gimnazjum takie problemy stwarza już około 50% dzieci. Większość z nich w okresie wczesno dziecięcym była krzywdzona, często działaniami niezamierzonymi, i nie uzyskała odpowiedniej pomocy.

Jakie symptomy świadczą o tym, że dziecku dzieje się krzywda? Jak rozmawiać z dziećmi?

To pytanie powinno być skierowane do lekarza, psychologa. Postaram się jednak na nie odpowiedzieć, powołując się na wiedzę uzyskaną na szkoleniach, warsztatach organizowanych przez Fundację Dzieci Niczyje. Pomocny jest w tym zakresie również poradnik dla osób pomagających dzieciom Jolanty Zmarzlik i Emilii Piwnik „Dziecko pod parasolem prawa”, a także kwartalniki Fundacji.

Studia pedagogiczne nie dają możliwości zapoznania się z problematyką krzywdzenia dzieci. Konieczne jest uzupełnienie tej wiedzy przez organizowanie szkoleń dla pedagogów, szczególnie zatrudnionych w przedszkolach. Szkolenia takie prowadzi obecnie Fundacja Dzieci Niczyje. Docelowo, problem krzywdzenia dzieci powinien być wprowadzony do programu studiów. Brak wiedzy usypia bowiem naszą czujność.

Zadanie polegające na wychwytywaniu przypadków krzywdzenia dzieci w wieku przedszkolnym jest – wbrew pozorom – znacznie trudniejsze niż ujawnianie tego rodzaju patologii w szkole. Kilkuletnie dzieci, co do zasady, nie potrafią bowiem w sposób werbalny zasygnalizować swoich rodzinnych problemów, nie zwierzają się z nich wychowawcy. Tym samym konieczne jest, aby wychowawca w przedszkolu potrafił rozpoznać objawy krzywdzenia dziecka na podstawie obserwacji jego wyglądu i zachowania. Osoby pełniące taką funkcję powinny więc legitymować się wysokim poziomem wiedzy, na podstawie której będą mogły nie tylko zauważyć i zidentyfikować problem, ale także go rozwiązać. Krzywdzenie dziecka może mieć różnoraki charakter: fizyczny, psychiczny bądź też emocjonalny. Każdy z przejawów krzywdzenia dziecka będzie rodził określone, nie takie same symptomy, które wychowawca powinien dostrzec i ina ich podstawie przewidzieć niebezpieczeństwo grożące dziecku.

Podejrzenie, że dziecko jest poddawane przemocy fizycznej, mogą budzić:

- widoczne obrażenia ciała (poparzenia, ślady po ugryzieniu, siniaki, złamania kości), których pochodzenie trudno jest wyjaśnić,

- fakt, iż dziecko boi się rodzica lub opiekuna,

- podawane przez dziecko wyjaśnienia dotyczące ran i siniaków, które nie są spójne z charakterem obrażeń.

Dającymi się zaobserwować przejawami przemocy seksualnej jest to, że dziecko:

- przejawia dziwne bądź niezwykłe dla swojego wieku zachowania seksualne, np. jest nadmiernie rozbudzone, dużo mówi o seksie,

- jest wycofane, depresyjne, infantylnie się zachowuje, ma trudności w relacjach z rówieśnikami,

- odmawia przebierania się w towarzystwie innych, np. przed zajęciami sportowymi,

- pogorszyło się w nauce,

- ma trudności z chodzeniem lub siadaniem, doświadcza bólu intymnych części ciała.

W przypadku przemocy emocjonalnej niepokojącym sygnałem będzie:

- zachowanie się dziecka w sposób nieadekwatny do wieku,

- wykazywanie przez dziecko zaburzeń jedzenia – niedojadanie, nadmierne objadanie się, wymioty,

- moczenie się bądź zanieczyszczanie kałem,

- samookaleczanie się,

- problemy ze snem, nocne koszmary, strach przed zaśnięciem, objawy hipochondrii.

Opisane objawy nie zawsze muszą świadczyć o celowym krzywdzeniu dziecka. Mogą być następstwem np. niewłaściwych relacji między rodzicami, którzy nawet kochają dziecko, lecz nie zdają sobie sprawy, że głośnymi kłótniami czy nadmiernymi wymaganiami burzą jego poczucie bezpieczeństwa. Takie dzieci również wymagają szczególnej uwagi.

Ważne jest zatem, aby osobę pracującą w przedszkolu cechował profesjonalizm w zakresie nie tylko umiejętności wychowawczych, ale również profilaktyki różnych form krzywdzenia dziecka. Potrzebna jest wiedza psychologiczna, z zakresu praw rozwoju i potrzeb psychicznych dziecka, a także podstawowe informacje z zakresu prawa rodzinnego, cywilnego i karnego. Pozwolą one w sytuacji zagrożenia podjąć właściwe decyzje.

Jaka jest odpowiedzialność dyrektorów przedszkoli – jako funkcjonariuszy publicznych – za szybką diagnozę problemu?

Zgodnie z art. 304 § 2 k.p.k. instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są zobowiązane:

1. niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub policję,

2. przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

Obowiązek ten obciąża dyrektora przedszkola, ponieważ jest on osobą pełniącą funkcję kierowniczą w instytucji. Dyrektor przedszkola powinien w ramach podziału obowiązków zapewnić sobie przepływ informacji od podległych pracowników, aby zgłoszenie nastąpiło niezwłocznie i doszło do podjęcia niezbędnych czynności.

Podobną regulację, nakładającą obowiązek zawiadomienia o przestępstwie z użyciem przemocy wobec członków rodziny, nakłada na dyrektora art. 12 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Warto podkreślić, że obowiązek, o jakim mowa w art. 304 § 2 k.p.k. oraz art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, ma charakter prawny, co oznacza, że dyrektorzy tych placówek, którzy nie dopełnią obowiązku zawiadomienia o przestępstwie ściganym z urzędu, mogą odpowiadać za popełnienie przestępstwa z art. 231 § 1 kk.

Niedopełnienie obowiązku z art. 304 § 2 k.p.k. może ponadto prowadzić do zastosowania art. 19 k.p.k., na podstawie którego prokurator w postępowaniu przygotowawczym, stwierdzając istotne uchybienie w działalności instytucji państwowej lub samorządowej, zawiadamia o tym organ powołany do nadzoru nad daną instytucją, a w razie potrzeby także organ kontroli. Jest to tzw. sygnalizacja. W razie nieudzielania w wyznaczonym terminie żądanych wyjaśnień dotyczących stwierdzonych uchybień, prokurator może nałożyć na kierownika danej instytucji karę pieniężną w wysokości do 10 000 zł. Na etapie postępowania sądowego wspomniane uprawnienia prokuratora służą sądowi.

Co może zrobić nauczyciel w sytuacji podejrzenia, że dziecko np. doświadcza przemocy domowej?

Sformułowanie uniwersalnej strategii postępowania nie jest możliwe. Wiele elementów składających się na konkretną sytuację decyduje o trafności podejmowanych działań. Ważne jest oczywiście, z jaką sytuacją dziecka mamy do czynienia. Co nas zaniepokoiło w relacjach dziecka z jego najbliższymi? Czy zdrowie i życie dziecka jest zagrożone? Czy sprawcami krzywdy dziecka są oboje rodzice, czy...

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !