Strony statyczne

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !

Socjalizacja od podstaw – czyli o budowaniu trzeciego filaru polskiej szkoły

Data dodania: 2009-12-30 13:10:28

Z prof. Januszem Czapińskim* rozmawiamy o zagrożeniach związanych ze zindywidualizowanym podejściem do uczniów, które znacząco wpływa na dorosłe życie dzieci i młodzieży.

Z jakim bagażem życiowych doświadczeń polski uczeń wchodzi w dorosłość?

Z bardzo zróżnicowanym. Trudno jest mówić, wrzucając różne doświadczenia do jakiejś jednej paczki, o całej polskiej młodzieży. Chociaż pewien wspólny rys daje się zauważyć, choćby na podstawie badań „Diagnozy szkolnej” w ramach programu „Szkoła bez przemocy”. Ten wspólny rys jest taki, że wraz z kolejnymi latami życia tych młodych ludzi, ich przechodzeniem na coraz wyższe szczeble edukacji stają się oni nie bardziej, ale mniej społeczni. Innymi słowy, w momencie kiedy wchodzą w dorosłość, czyli po zakończeniu szkoły średniej czy po wejściu na wyższy poziom, czyli na studia, już bardzo przypominają pod tym względem swoich rodziców. Mamy w Polsce do czynienia z nieustającym odtwarzaniem się indywidualizmu, który nie sprzyja działaniom wspólnym, zespołowym. To oczywiście jest wynikiem nie tylko doświadczeń rodzinnych młodzieży, ale również braku takich rajcujących młodych ludzi doświadczeń w pracy zespołowej w szkole. Szkoła w tym kierunku – moim zdaniem – nic nie zrobiła.

Szkoła stawia na indywidualność?

Tak. Dokładnie w takim trybie odbywają się zajęcia we wszystkich rodzajach szkół, zaczynając od szkoły podstawowej. Chociaż w przedszkolu nie jest tak źle, bo tam nie robi się nic na ocenę i nie jest wymagana wyłącznie indywidualna praca. Ale potem, już od szkoły podstawowej, gdy pojawiają się oceny, obowiązuje właściwie formuła „każdy sobie”. Każdy uczeń ma wręcz obowiązek wykonania wszystkich zadań zleconych przez nauczyciela właśnie samodzielnie. To jest potem słowo-wytrych w całej karierze szkolnej.

Skąd takie podejście nauczycieli?

Samodzielna praca sprzyja łatwej ocenie osobistego wkładu ucznia. Bo w pracy zespołowej trudno określić, kto tak naprawdę się napracował najbardziej, a kto się na czyimś wysiłku przejechał, a przy okazji dostał ocenę.

Ale oprócz uspołecznienia jest również aspekt edukacyjny, równie ważny.

Badania – niestety – nie polskie, pokazują, że dzieciaki, które przechodzą przez etap przedszkolny, bez względu na to, w jakiej formule on obowiązuje – czy to polskich przedszkoli, czy ogródków jordanowskich – mają co prawda nieco słabsze osiągnięcia szkolne, tzn. nieco gorsze oceny, ich kariera w wymiarze czysto edukacyjnym jest nieco gorsza niż „samotników”, którzy od razu z domu przychodzą do szkoły, ale są zdecydowanie bardziej uspołecznione. Jeżeli byśmy mieli na takiej jednej wadze zważyć zalety tego uspołecznienia i ewentualne koszty, czyli osłabienie w zakresie rywalizacji w wymiarze czysto edukacyjnym, to – moim zdaniem – zdecydowanie bardziej, zwłaszcza w Polsce, przeważa szala z zaletami przedszkoli, czyli lepszy stopień socjalizacji dzieciaków.

Jaki z tego wniosek?

Powinniśmy jak najszybciej zmienić wskaźnik opieki przedszkolnej z 40% dzieci w wieku 3 lat przynajmniej do średniego europejskiego – 70–80%.

Tylko że poziom uspołecznienia dzieci wychodzących z przedszkola nie jest w szkole rozwijany, a wręcz przeciwnie.

Rzeczywiście, można zniszczyć dorobek wychowania przedszkolnego. Więc w następnym etapie, po otwarciu przedszkoli, należy zmienić formułę funkcjonowania polskiej szkoły. W dodatku ta zmiana nie pociąga za sobą żadnych kosztów, żadnych dodatkowych wydatków.

Czy wiąże się to ze zmianami prawnymi, czy mówimy tu o zmianach w mentalności nauczycieli?

Prawnymi również, ale nie na szczeblu ustaw sejmowych, lecz w postaci rozporządzeń ministra. Najbardziej upraszczając tę zmianę formuły czy funkcjonowania w szkole, mogłoby to polegać na tym, że minister edukacji narodowej czy też poszczególni kuratorzy wymagają od szkół, aby jakiś procent zajęć w ramach wszystkich przedmiotów realizowany był w trybie zespołowym, a nie indywidualnym. Można to zrobić naprawdę w ramach każdego przedmiotu – czy to będzie wychowanie obywatelskie, język polski czy chemia, fizyka czy geografia. Uczniowie mogą w trakcie lekcji rozwiązywać różne zadania, nie każde dziecko z osobna, tylko w minizespołach. Ważne, aby to nie były stałe zespoły, bo inaczej prowadzimy do powstania czegoś na kształt klik uczniowskich. To muszą być zespoły rotacyjne, zmienne.

A poza zmianami prawnymi?

Szersze otwarcie świetlic, wydłużenie czasu pobytu dzieci w świetlicach, co oczywiście może pociągać za sobą dodatkowe koszty, z taką rekomendacją kuratoriów czy ministerstwa, aby w miarę możliwości wszystkie prace domowe zostały odrobione w trakcie pobytu w świetlicy, aby dziecko nie musiało nieść tornistra z powrotem do domu. Nie chodzi mi o proste kręgosłupy, ale o zupełnie inny efekt: jeśli prace domowe odrobione są w świetlicy, nawet jeżeli nie ma wyraźnego polecenia, będą w dużej mierze odrabiane w zespołach. Słabsi uczniowie mogą prosić o radę, pomoc silniejszych uczniów. Tak to się odbywa w powszechnie chwalonej w Polsce szkole fińskiej. Formuła pracy zespołowej, zarówno w trakcie zajęć szkolnych, jak i odrabiania prac po lekcji, ale w szkole, z silnym akcentem na pracę w zespole. Gdzie tu są koszty? Kosztem jest otwarcie szerzej przedszkoli, polityka świetlicy…

...i wynagrodzenia dla nauczycieli.

No tak, ale Polskę stać już w tej chwili na poniesienie takich kosztów. Dzieciaki kończą szkołę, przekraczają próg dorosłości, część z nich przedłuża sobie młodość, idąc na studia, ale tylko część, bo przecież nawet studenci masowo wchodzą na rynek pracy. W momencie gdy ci młodzi ludzie, z takimi nie najlepszymi doświadczeniami współpracy, które wynieśli i z domu, i ze szkoły – tej wyjątkowo zindywidualizowanej instytucji – wchodzą na rynek pracy, też nie potrafią się odnaleźć w pracach zespołowych. Badania amerykańskie pokazują, że będzie bardzo szybko rosło zapotrzebowanie na praktyków, którzy potrafią wykonywać zadania nie rutynowe, czyli obdarzone jakąś dozą odruchów twórczych w zespołach, a więc we współpracy z innymi. Kończy się czas indywidualnych zadań w miejscu pracy, a otwiera ogromna przestrzeń dla prac zespołowych. Polska młodzież absolutnie nie jest do tego przygotowana.

Z czym jeszcze wiąże się brak umiejętności współpracy w grupie?

Przede wszystkim z problemem silnie skrywanej rywalizacji. A rywalizacja prowadzi do napompowania ludzi takimi emocjami, jak zazdrość, zawiść, nieakceptowanie szybkiej kariery kolegów w pracy. Ale to również – i to jest, moim zdaniem, jeszcze groźniejsze – przejawia się w tym, że pracownicy poszczególnych działów w jakiejś firmie pilnie strzegą swojej wiedzy i w związku z tym nie ma dobrej wymiany między różnymi jednostkami organizacyjnymi firmy. Wszystko idzie jak po grudzie, wszystko musi być wymuszane regulaminami, poleceniami zwierzchników itd., ponieważ nie ma naturalnej gotowości do współpracy.

Czyli szkolna rzeczywistość budowana jest na pewnego rodzaju nieautentyczności?

Nie tyle na nieautentyczności, co na filarze edukacyjnym opartym na wtłaczaniu wiedzy do głów uczniów. Polska szkoła plasuje się pośrodku rankingu europejskiego, który wynika z badań PISA. Dużych zastrzeżeń do polskiej szkoły nie mam, zwłaszcza że funkcja czysto edukacyjna szkoły będzie w miarę upływu czasu słabnąć. W tej chwili istnieją bowiem inne źródła wiedzy, z których chętniej korzystają młodzi ludzie. Oczywiście mowa tu m.in. o Internecie. Słabiutko natomiast wspiera się polska szkoła na drugim filarze, czyli wychowaniu. Ale tu również nie jest najgorzej. Jeżeli przez wychowanie rozumiemy przeciwdziałanie różnego rodzaju patologiom, takim jak narkomania, pijaństwo, agresja uczniów,...

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !