Edukacja domowa — od czego zacząć?

Nauczanie domowe staje się coraz powszechniejszą alternatywą dla nauczania tradycyjnego w szkole. Zyskuje wielu zwolenników jak i przeciwników, a w każdej z tych grup, przewijają się słuszne argumenty popierające ich podejście. Przyjrzyjmy się zatem jakie wyzwania niesie za sobą edukacja domowa dla rodziców, nauczycieli i uczniów.

Edukacja domowa, to jak sama nazwa wskazuje, odejście od tradycyjnego posłania dziecka do szkoły i nauczanie w domu. Niekiedy mylona jest z indywidualnym nauczaniem, które następuje wyłącznie w momencie złego stanu zdrowia ucznia przez dłuższy czas, a za organizację zajęć odpowiada szkoła. Nauczanie domowe przysługuje wszystkim uczniom bez względu na stan zdrowia. Dlaczego zatem rodzice i opiekunowie decydują się na takie rozwiązanie? Może się składać na to wiele czynników m.in. warunki zdrowotne ucznia, jego stan psychiczno-emocjonalny uniemożliwiający mu obcowanie społeczne (np. lęki, depresja, załamanie lub fobie), obawa przed powrotem do szkoły po pandemii lub chęć wyrównania różnicy programowej, powstałej na skutek zmiany miejsca zamieszkania (np. z zagranicy do Polski). Czasami opiekunowie ucznia decydują się na nauczanie domowe, by stworzyć dziecku indywidualne warunki nauki, które pomogą mu w lepszym przyswojeniu materiału.
Jak jednak to wszystko wygląda w praktyce?

Edukacja domowa i jej zalety

Zacznijmy od pozytywów, jakie daje edukacja domowa. Mimo że teoretycznie zajęcia odbywają się „w domu”, w praktyce lekcje można przenieść na świeże powietrze do parku, lasu czy ogrodu. Jest to korzystne z wielu powodów. Dziecko obcuje z przyrodą, pobudza swoją kreatywność, wzmacnia odporność organizmu. Można na żywym przykładzie wyjaśnić zagadnienia fizyki, biologii czy przyrody, co nie tylko ułatwi zapamiętanie, ale nauczy dziecko dostrzegania wielu procesów w swojej codzienności. Nie zapominajmy o innych ciekawych alternatywach np. nauka historii w muzeum czy zajęcia wychowania fizycznego na basenie, czy placu zabaw.

Nauka domowa jest znacznie mniej stresująca. Otoczenie, które dziecko zna, akceptuje i czuje się w nim bezpiecznie, nie wywołuje stresogennych uczuć i emocji. W takich warunkach zdecydowanie przyjemniej przyswaja się materiał, co przekłada się na efektywność nauki. Nie należy zapominać o elastyczności. W szkole uczeń musi siedzieć w ławce 45 minut, a nie ma co ukrywać, że wytrwanie w skupieniu i spokojnym słuchaniu nauczyciela, zależy od tematyki i często od umiejętnego przekazu zagadnienia. Dzieci cierpiące na nadpobudliwość ruchową, ADHD, autyzm lub zachowania ze spektrum autyzmu nie zawsze są w stanie wpasować się w ramy sztywnego schematu „grzecznego siedzenia na lekcji”. W warunkach domowych można robić częstsze przerwy, podczas których dziecko może odpocząć, pobawić się, zjeść, by ponownie wrócić do nauki.

Edukacja w domu daje możliwości indywidualnego podejścia do ucznia. Nie każde dziecko jest alfą i omegą z każdego przedmiotu, a w tradycyjnym toku nauczania, swoje braki musi wyrównywać na zajęciach dodatkowych lub korepetycjach. Edukacja w domu pozwala natomiast skupić się na trudnościach i problemach ucznia, dostosowując się do niego w pełni. Dzięki temu można szybciej pokonać bariery edukacyjne, a dziecko może ruszyć dalej z programem zgodnie ze swoim tempem, a nie całą grupą.

Nauczyciel w szkole nie zawsze ma możliwość uatrakcyjnienia swoich zajęć. Musi sprawdzić obecność i jak najszybciej przekazać materiał grupie uczniów. Edukacja w domu może polegać na zabawie, obejrzeniu filmów czy dialogu. Dziecko nie tylko w ten sposób może pogłębiać swoje zainteresowania, pasje, a zajęcia są dla niego ciekawsze. Łatwiej mu także nawiązać bliższą więź z rodzicem/pedagogiem/opiekunem, co przełoży się, na dalszą współpracę i wspólne relacje.

Wisienką na tym pełnym pozytywów torcie, jest to, że dziecko nie uczy się dla samych ocen. Może odczuwać przyjemność z nauki, której nie przyświeca tylko cel zdobycia jak najlepszego stopnia. Nauka dla poznania świata, a nie wyników jest zdecydowanie efektywniejsza i lepiej rokuje w kształtowaniu osobowości czy charakteru ucznia.
 


Edukacja domowa i jej wady

Ponieważ nie ma rzeczy idealnych, nauka w domu może przysparzać trudności i przynosić niepożądane skutki. Do jednych z nich należy gorsza socjalizacja. Dziecko uczące się w domu ma głównie kontakt z domownikami, rodzeństwem i nauczycielem. Nauka w szkole zapewnia grono rówieśników, z którymi uczeń nawiązuje relacje, przyjaźnie, uczy się rozwiązywania konfliktów, problemów oraz szlifuje pracę w zespole, co szczególnie przyda mu się w dorosłym życiu.

Kolejną rzeczą jest poziom wiedzy rodzica. Jeśli lekcji nie prowadzi nauczyciel, a rodzic, logiczne jest, że przekaże materiał tak jak sam go rozumie, co musi skłonić go do ciągłego uzupełniania wiedzy z każdego przedmiotu. Istnieje również ryzyko, że jako niewykwalifikowany edukator przekaże błędną wiedzę (szczególnie przy nauce języka obcego), co przełoży się na gorszy stopień ucznia przy egzaminach końcowych.

Mapy, filmy edukacyjne, mikroskop, karty zadań, podręczniki i wiele innych są niezbędne do prowadzenia zajęć, a zatem rodzic musi zapewnić wszystkie materiały dydaktyczne, których w szkole nie brakuje. Ponadto jeden z opiekunów musi przeorganizować swoje zajęcia tak, by móc poświęcić się nauczaniu w domu. Bez względu czy będzie wspierany przez nauczyciela, czy będzie prowadził lekcje samodzielnie, nauczanie domowe wiąże się z rezygnacją z pracy lub pracą na pół etatu.

Edukacja domowa może sprawiać trudność w utrzymaniu dyscypliny. W szkole dzieci muszą pojawić się punktualnie, by rozpocząć zajęcia — w domu niekoniecznie. By nauka domowa odbywała się sprawnie, musimy stworzyć konkretny plan działania, do którego nie tylko dostosują się dzieci, ale również rodzice. Dodatkowo jeśli w zajęciach edukacji domowej bierze udział nauczyciel, opiekun musi dostosować się również do jego harmonogramu.

Ponieważ dzieci nie są zwolnione z egzaminów okresowych i końcowych, (a w niektórych przypadkach z kartkówek) bywa tak, że trzeba będzie zaprowadzić dziecko do szkoły na spełnieniu formalności egzaminacyjnych. Tu jednak dużo zależy od placówki szkolnej i jej możliwościach, o czym napiszemy w dalszej części artykułu.

Edukacja w domu – czyli od czego zacząć? 

Skoro mamy pogląd na wady i zalety edukacji w domu zobaczmy, jak to wszystko wygląda w praktyce. Nauczanie domowe wiąże się z licznymi formalnościami. Uczeń musi być zapisany do konkretnej placówki edukacyjnej, a rodzic wypełnić specjalny formularz, w którym potwierdza, że jest w stanie zapewnić wszystkie materiały dydaktyczne dziecku, a edukacja w domu będzie zgodna z materiałem obowiązującym w szkole.

To czy edukacja domowa będzie nadzorowana, wspierana lub kontrolowana przez wyznaczonego nauczyciela zależy od dyrektora placówki. Tak samo ma się kwestia egzaminów, sprawdzianów i kartkówek. Dyrektor może przystać na przystąpienie do nich w „zaciszu domowych”, oddelegowując kadrę egzaminacyjną lub wymagać, by za każdym razem uczeń stawił się w szkole.

Warto przy tym pamiętać, że edukacja w domu nie jest jednorazowym postanowieniem. Rodzic w każdej chwili może wycofać swój wniosek i posłać dziecko do szkoły lub pozytywna decyzja na nauczanie domowe może zostać cofnięta przez dyrektora. W jakim przypadku? Gdy dziecko nie zda egzaminów końcowych, nie zjawi się na nich, a jego nieobecność nie zostanie usprawiedliwiona lub nauczyciel nadzorujący zauważy istotne braki w jego wiedzy, co zasugeruje brak realizacji programu edukacyjnego.


Bibliografia:

  1. https://www.civitas.edu.pl/wp-content/uploads/2015/03/Maria-Glowacka_OK.pdf
  2. Dlaczego edukacja domowa? Aksjologiczne uzasadnienia edukacji bez szkoły
  3. Anna Maria Kucharska, Dlaczego edukacja domowa? Aksjologiczne uzasadnienia edukacji bez szkoły
  4. Utopia a edukacja domowa, Agnieszka Jarmuła, red. Rafał Włodarczyk, Wrocław 2020