Obecny czas: Śro Wrz 30, 2020 8:33 pm




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 
pomoc od matematykow 
Autor Wiadomość

Dołączenie: Nie Wrz 27, 2009 7:57 pm
Posty: 1
Post pomoc od matematykow
Kochani napiszcie co o tym myślcie mam problem!!!!

Jedna z mam udała się do mojej dyrki i zarzucila mi że boi się jak jej synalek zda egzamin gimnazjalny. Chłopak nic nie robi ma u mnie 2 a mamuska twierdzi że nic nie umie z matematyki iże to ja tak kiepsko uczę . Moja szanowna przełożona zarządziła u mnie badanie wyników nauczania kazała mi przygotowac pytania itp a co najgorsze to opracować bardzo szczegółowo tak żeby ona mogła przedstawić radzie rodzicow. Mam pewne obiekcje bo nie do końca jestem przekonana czy powinna mi tak zakłucic mój plan pracy wypadły mi 3 godziny nie powiem o pracy dodatkowej . Bardzo proszę piszcie co otym sądzicie , dodam że jestem nauczycielem mianowanym i 14 lat pracuję w szkole uczę matmy i chemii


Nie Lut 21, 2010 11:48 pm
Profil E-mail
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Lip 06, 2006 12:00 am
Posty: 599
Post Re: pomoc od matematykow
I to jest wielgachny minus naszego zawodu- winny nauczyciel, tylko nie uczeń. A jak ten uczeń prezentuje się na innych przedmiotach? Nie bardzo kumam po co z tym od razu do Rady Rodziców? A nie mogłabyś ( nie, wiem, może już to zrobiłaś) dokonać analizy jego sprawdzianów.... Czego nie umie ( domyślam się , że niewiele), może oddał puste kartki, a co z zadaniami domowymi? Czy miał okazję uczęszczać na jakieś zajęcia dodatkowe, które mogłyby mu dopomóc, a z tego nie skorzystał? Może zrób tak te badania wyników nauczania: podziel zadania na te; na ocenę dopuszczającą, dst, db itd.z zaznaczeniem, które są na jaki stopień. A jak on uczył się w poprzednich latach? Swoją drogą mamunia "szybko" zorientowała się, że ma w domu zdolniachę matematyczną..... Też to świadczy o czymś. Bo gdyby on nic nie robił w I gimnazjum, to jak by się go usadziło to może by to dziecka otrzeźwiło? A tak zakodował sobie styl życia w postaci "nicnierobienia a mamunia wszystko załatwi".Jeżeli to jest ten typ ucznia, o którym myślę. Ale nie znam sprawy i mogę się mylić.


Śro Mar 17, 2010 7:06 am
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Śro Maj 03, 2006 12:00 am
Posty: 563
Post Re: pomoc od matematykow
annkaz4 napisał(a):
Jedna z mam udała się do mojej dyrki i zarzucila mi że boi się jak jej synalek zda egzamin gimnazjalny.

Dlaczego od razu piszesz pogardliwie "synalek"? Gardzisz swoimi uczniami? Dziwisz się, że rodzice się o nich troszczą i chcą, aby mieli jak najlepsze stopnie? Zainteresowanie rodziców przecież w niczym nie uchybia twojej godności. Jeżeli chłopak ma u ciebie ocenę adekwatną do swojej pracy i umiejętności, a ty jesteś rzetelnym profesjonalistą, to chyba nie masz się czego obawiać. Udzielisz wyjaśnień, uzasadnisz ocenę i tyle.

Czy zastanowiłaś się, dlaczego matka nie przyszła najpierw do ciebie? Nie ma zaufania?

Cytuj:
mamuska twierdzi

Znów ta pogarda... "Mamuśka", hmm...

Cytuj:
że nic nie umie z matematyki i że to ja tak kiepsko uczę

Jest kilka możliwości: albo chłopak jest leniem i nic nie robi (jak twierdzisz), albo ma trudności ze zrozumieniem materiału i trzeba by było już dawno to rozpoznać i porozmawiać z uczniem i rodzicami (tej możliwości zdajesz się nie brać w ogóle pod uwagę), albo faktycznie kiepsko uczysz i większość uczniów ma trudności ze zrozumieniem przekazywanych przez ciebie treści (nad tym wariantem też powinnaś się zastanowić).

Cytuj:
kazała mi przygotowac pytania itp a co najgorsze to opracować bardzo szczegółowo tak żeby ona mogła przedstawić radzie rodzicow.

Zdanie jest chaotyczne i niezrozumiałe. Co masz opracować bardzo szczegółowo?

Cytuj:
czy powinna mi tak zakłucic mój plan pracy wypadły mi 3 godziny nie powiem o pracy dodatkowej.

Pomijając nawet flakiskręcający błąd ortograficzny, zdanie jest chaotyczne i niezrozumiałe. Poza tym twoja postawa roszczeniowa nie rokuje dobrze. Dyrektorka sprawdza cię w ramach nadzoru pedagogicznego, ma taki obowiązek. A ty weź się w garść i wyjaśnień udziel, a nie prezentuj mentalności "zakłócono mój plan pracy, mój plan dnia!". W każdej robocie szef ma prawo "zakłócić" twój błogi spokój.

Cytuj:
jestem nauczycielem mianowanym i 14 lat pracuję w szkole uczę matmy i chemii

Po 14 latach dążenia do bycia elitą intelektualną tego narodu winnaś bardzo dobrze rozumieć, że nie uczysz "matmy", lecz "matematyki". Żargon uczniowski nie przystoi człowiekowi na poziomie.

PS. Piszesz bardzo nieskładnie, czy tak samo mówisz? Może w tym tkwi jedna z przyczyn tego, że matka ucznia nie uważa za sensowne porozmawiać z tobą o wynikach swojego syna? Może nie budzisz zaufania rodziców?


Śro Mar 17, 2010 9:00 am
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Nie Sie 26, 2007 12:00 am
Posty: 1
Post Re: pomoc od matematykow
Matematyka jest królową nauk ale do łatwych przedmiotów nie należy, więc aby uczeń osiągał sukcesy w tej dziedzinie musi systematycznie pracować... i tu zaczynają się "schody" a z drugiej strony nauczyciel mianowany z 14-letnim stażem to nic nadzwyczajnego, ja mam mniejszy staż i jestem nauczycielem dyplomowanym :) poza tym dobry dyrektor musi co jakiś czas sprawdzić swoich pracowników, aby wiedzieć jak pracują jego nauczyciele i mieć argumenty w kontaktach z rodzicami... a NIESTETY rodzice obarczający cała winą nauczyciela za niepowodzenia swojego dziecka to "RYZYKO ZAWODOWE"...
Coraz więcej jest rodziców, którzy nie maja czasu na co dzień dla swojego dziecka, bo są bardzo zapracowani (często pracują za granicą) i nie kontrolują na bieżąco tego postępów w nauce swojej pociechy a "budzą się" dopiero pod koniec klasy trzeciej i zauważają że ich dziecko nie jest prymusem, więc na kogoś trzeba zwalić winę!
Jeżeli jesteś "dobrym" nauczycielem i nie masz sobie nic do zarzucenia to taka kontrola tylko Ci pomoże, bo udowodnisz, że Ty robisz To co do Ciebie należy i robisz to dobrze, a uczeń aby mieć dobre wyniki musi na nie zapracować, gorzej jeśli rzeczywiście czegoś nie dopilnowałaś i uczeń ma rację (odniosłam wrażenie, że nie lubisz się przepracowywać ????).
Układając taki test musisz trzymać się podstawy programowej i standardów egzaminacyjnych, fakt zajmie ci to trochę czasu, ale takie "narzędzie" może przydać Ci się później w dalszej pracy, kiedy znajdą się inni rodzice chcący udowodnić Ci, że jesteś "wielbłądem"... a 3 lekcje zaległości to jeszcze nie dramat i można to nadrobić (nigdy nie byłaś na L-4 -tydzień zwolnienia to 4 matematyki "w plecy" i też trzeba w tym żyć i to nadrobić) Jeśli chcesz ułatwić sobie pracę układaj zadania tak aby każde sprawdzało inną umiejętność z podstawy programowej, potem zrób tabelę (uczeń-zadanie), będzie ci łatwiej opracować wyniki - jaka umiejętność jest dla twoich uczniów prosta, z jaką maja problemy a co jest dla nich bardzo trudne... zrób to w miarę dokładnie a we wnioskach napisz co trzeba zrobić aby poprawić umiejętności, które wypadły słabo a dodatkowo poświęć trochę więcej czasu i przyjrzyj się jak na tle innych wypada uczeń o którego chodzi i to co NAJWAŻNIEJSZE - więcej pokory, bo w sporze nauczyciel-rodzic warto mieć dyrektora po swojej stronie. POWODZENIA!


Śro Mar 17, 2010 1:52 pm
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
aktualizacja stron internetowych