Obecny czas: Wto Lip 07, 2020 11:10 am




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 
"Pani jest głupia" 
Autor Wiadomość

Dołączenie: Nie Wrz 12, 2010 11:53 am
Posty: 3
Post "Pani jest głupia"
Witam wszystkich. Jestem początkującą nauczycielką i chciałam prosić Was, jako bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki, o pomoc. Jestem wychowawczynią pierwszej klasy, do której uczęszcza też kilkoro kłopotliwych dzieci. Na tyle kłopotliwych, że w takich momentach jak ten poważnie myślę o przebranżowaniu się ( a nauczanie od zawsze było moim marzeniem). Wszytkie ich przypadki pewnie będę miała okazję tu przybliżyć, ale dziś zasadniczo chciałabym skupić się na jednej dziewczynce. Dominika ma rodziców, których wiek znacznie przekracza średni wiek rodzica przeciętnego pierwszoklasisty. Mieszka z nimi i z bratem. Powodem mojego zmartwienia jest jej zachowanie - cyniczna (tak, jak się okazuje 7-latek może byc cyniczny), arogancka, pyskata. Wszelkimi sposobami bada granice, do których może się posunąć, głośno komentuje lekcje, na siłę okazuje swoją niezależność (siada np. obok ławki, zamiat za - na moje uwagi reaguje - "bo mi tak wygodnie" i w takich sytuacjach trzeba kilkakrotnie zwrócić jej uwagę i stracić 10 minut zajęć, potrafi się na mnie obrażać - "ja nie będę tego robić, bo nie mogę siedzieć z...", przeszkadza na lekcjach). Cóż...jawnie nie uznaje mojego autorytetu. Dzisiaj miały miejsce dwie takie sytuacje - kiedy przypominałam klasie zasady zachowywania się na spacerze głośno skomentowała "Czy pani musi tak dużo gadać?" i zupełnie zabiła mnie pod koniec zajęć, kiedy jeden chłopiec doniósł "Proszę pani, a Dominika powiedziała, że jest pani głupia". Moja reakcja w obydwu przypadkach - szok- uspokojenie złości- stanowcza rozmowa, przypomnienie, że nie jestem jej koleżanką, że są jakieś zasady, że nie ma prawa się tak zachowywać itp.+ uwaga dla rodziców (wiem już, że w jej przypadku przyniesie to baardzo średni skutek), jej - wysłuchanie mnie z cynicznym uśmiechem na twarzy, przeciągnięte od niechcenia "przeepraaszam" i powrót do koleżanek, jak gdyby nigdy nic. Nie wiem co robić i jak mam na nią wpłynąć, nie wiem gdzie popełniam błąd - jestem dla swoich uczniów ciepła, wyrozumiała i przyjazna, staram się być konsekwentna i jasno wyznaczać im granice, których nie mogą (nie powinni) łamać. Wprowadziłam dość rozbudowany system kar (np. uwaga do dzienniczka, czarna kropka do zeszytu, oczywiście ocena, nagana, zakaz np. zabawy na przerwie, przesadzenie) i nagród ( pochwała, ocena, naklejka za zachowanie, plusy, pozwolenie na siedzenie z ulubioną osobą, dodatkowe przywileje - jak np. prawo do podlewania kwiatków etc.). Co mogę robić źle? Jak mogę na nią wpłynąć i co zrobić, żeby zrozumiała, że tak nie ma prawa do takiego zachowania?


Pon Mar 21, 2011 2:27 pm
Profil E-mail
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lut 05, 2005 1:00 am
Posty: 37
Post Re: "Pani jest głupia"
Witam! Ja akurat pracuję od lat w świetlicy i podobnych przypadków przeżyłam wiele. Używanie wulgarnych słów przez pierwszoklasistów, rozmowy o seksie(!), "olewanie " próśb i poleceń to chleb powszedni. Rozmawiam z dziećmi, tłumaczę, wpisuję uwagi, rozmawiam z rodzicami- to wszystko co można zrobić. W drastycznych wypadkach informuję rodziców, że sprawę przekażę do pedagoga i dziecko będzie musiało chodzić na zajęcia terapeutyczne. Czasem takie straszenie skutkuje, przynajmniej trochę. Spróbuj. Porozmawiaj z pedagogiem, niech wpadnie do klasy i pogada z dzieckiem. To przecież żadne przestępstwo. A jeśli panienka się obraża to ją "olej". Życzę wytrwałości w zbawianiu naszych milusińskich.
PS. W mojej szkole pracuje na zastępstwie młoda dziewczyna, która jednocześnie pracuje na studiach zaocznych. Powiedziała, że nigdy , przenigdy więcej nie pójdzie do podstawówki, nawet gdyby nie miała co włożyć do garnka. A na koniec roku czeka jak na zbawienie.


Śro Cze 01, 2011 8:26 pm
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Czw Maj 15, 2003 12:00 am
Posty: 6
Post Re: "Pani jest głupia"
Zachowania o których piszecie, to najzwyklejszy brak kindersztuby czyli ogólnej ogłady, dobrego wychowania. A skoro wszystkim jest wiadomo, że źródło takiej postawy dziecka tkwi w domu, to tam należy kierować swoje uwagi i oczekiwania dotyczące jego zachowania.
Nie ma skuteczniejszego sposobu niż:
-ciągłe informowanie rodziców o niewłaściwym zachowaniu (opisywać szczegóły, konkrety, cytować, itp),
-wzywanie, najlepiej obydwojga bo świetne są efekty wezwania tatusia!
-informowanie ich o oczekiwaniach co do zachowań, postaw, słownictwa dziecka, jego reakcji na uwagi , itp
-przypominanie rodzicom, że ich rolą jest przygotowanie i wdrożenie dziecka do prawidłowego funkcjonowania w szkole w relacjach z rówieśnikami i dorosłymi
No i wreszcie najlepsze- na koniec przecież przygotowujecie ocenę opisową, która dotyczy też zachowania dziecka. No i tam można napisać, że ...... rodzicom na otrzeźwienie i zachętę do zajęcia się wychowaniem własnego dziecka. Po co od razu pedagog, psycholog, inny terapeuta, cacanie się i usiłowania czegoś, co leży w gestii rodziców! Nauczyciele powinni nie bać się oczekiwać i żądać od rodziców, aby wyposażyli swoje dzieci w podstawowe zasady współżycia społecznego i dopilnowali, aby były stosowane. I tylko tyle. Powodzenia :-))


Czw Cze 09, 2011 10:54 pm
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lut 05, 2005 1:00 am
Posty: 37
Post Re: "Pani jest głupia"
Trochę z innej "beczki":miałyśmy ogromny kłopot z panienką z I klasy, używała takich słów że wstyd powtarzać. Informowaliśmy mamę, babcię i nic nie pomagało. Miarka się przebrała gdy koleżankę wyzwała od k.... jeb..... Mówię o tym babci , a ona do mnie, że to wina ojca, są z matką po rozwodzie i mała po pobycie u niego tak się zachowuje.I że mam skarżyć dla ojca. No więc nie wytrzymałam i mówię, że to nie ojciec dziewczynkę wychowuje tylko ona z córką, że to one są odpowiedzialne i uprzedzam ,że poinformuję pedagoga bo nie możemy pozwolić na taką demoralizację. Poskutkowało!
A tak na marginesie: pracuję w świetlicy i nie wystawiam ocen, więc mogę tylko przekazać informacje dla wychowawcy, rodzica czy pedagoga. Interwencja pedagoga jest pomocna gdy rodzice nie reagują i całą winę zwalają na szkołę.


Sob Cze 11, 2011 11:11 pm
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Śro Maj 03, 2006 12:00 am
Posty: 563
Post Re: "Pani jest głupia"
t-ania56 napisał(a):
Trochę z innej "beczki":miałyśmy ogromny kłopot z panienką z I klasy, używała takich słów że wstyd powtarzać. Informowaliśmy mamę, babcię i nic nie pomagało. Miarka się przebrała gdy koleżankę wyzwała od k.... jeb..... Mówię o tym babci
Dla mnie dziwne jest, że za jedyną dopuszczalną metodę wychowawczą uważacie obserwację złego zachowania oraz poinformowanie opiekunów. Podstawą jest zdecydowany sprzeciw wobec zła. Trzeba dziecku od razu powiedzieć: Robisz to i to, to jest złe! Widzę twoje złe zachowanie i nie zgadzam się na nie. Zabraniam ci się tak zachowywać!
W razie nieposłuszeństwa trzeba dziecku tłumaczyć, że tak nie wolno i w razie potrzeby wyciągać konsekwencje. Dlaczego jako nauczycielka nie podejmujesz interwencji wychowawczej?

t-ania56 napisał(a):
A tak na marginesie: pracuję w świetlicy i nie wystawiam ocen, więc mogę tylko przekazać informacje dla wychowawcy, rodzica czy pedagoga.
Jeśli chodzi o moje własne dzieci, ja im też nie wystawiam ocen. więc uważasz, że nie mam na nie żadnego wpływu i żadnych metod do dyspozycji? To kogo niby mam poinformować, na kogo zrzucić problem?

Skandaliczne poczucie bezradności macie.


Nie Cze 12, 2011 10:40 am
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Pon Mar 03, 2008 1:00 am
Posty: 291
Post Re: "Pani jest głupia"
IzaW napisał(a):
Nie ma skuteczniejszego sposobu niż:
-ciągłe informowanie rodziców o niewłaściwym zachowaniu (opisywać szczegóły, konkrety, cytować, itp),
-wzywanie, najlepiej obydwojga bo świetne są efekty wezwania tatusia!
-informowanie ich o oczekiwaniach co do zachowań, postaw, słownictwa dziecka, jego reakcji na uwagi , itp
-przypominanie rodzicom, że ich rolą jest przygotowanie i wdrożenie dziecka do prawidłowego funkcjonowania w szkole w relacjach z rówieśnikami i dorosłymi

Czy oprócz tych "działań" sama podejmujesz się czasem dyscyplinowania ucznia?


Nie Cze 12, 2011 8:32 pm
Profil
Awatar użytkownika

Dołączenie: Sob Lut 05, 2005 1:00 am
Posty: 37
Post Re: "Pani jest głupia"
Dziewczyny, za kogo Wy mnie macie? Sądzicie, że zaczynam od skarg? Nie, należę do tych ludzi, którzy skarżą rodzicom w ostateczności. Początkowo sama próbuję coś zrobić, rozmawiam, tłumaczę, ustnie umawiamy się z dzieckiem co do pewnych jego zachowań. Jeśli przez parę tygodni dziecko nie zmienia swojego zachowania, wtedy zaczynam "interweniować wyżej" . Brak poprawy uważam za ewidentne lekceważenie i olewanie mojej osoby. Chyba rodzice powinni wiedzieć co wyprawia ich pociecha? A że nie wyniosło z domu poprawnych wzorców to chyba nie moja wina? Czasem trzeba "potrząsnąć" rodzicami, by zrozumieli, że to oni w największym stopniu są odpowiedzialni za własne dzieci.


Śro Cze 15, 2011 4:09 pm
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
aktualizacja stron internetowych