Bank scenariuszy

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !

Scenariusz przedstawienia pt. "Kopciuszek"

Data dodania: 2011-06-04 15:31:12
Autor: Monika Pliszka

Scenariusz powstał na potrzeby koła teatralnego. W żartobliwy, ale pouczający sposób zostały w nim ukazane losy tytułowego Kopciuszka, Wilka i Małego Księcia, którzy zmagają się z tymi samymi problemami— samotnością, odrzuceniem przez społeczność i brakiem miłości. Przedstawienie można wystawiać przy okazji np. Dnia Dziecka, Walentynek, obchodów Dnia Baśni.

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator – dowcipny komentator,
  • Kopciuszek – o północy znika jak duszek,
  • Królewicz – wielce paradny i ładny,
  • Macocha – wyniosła  pani,
  • Siostry – Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek – amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek – kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka – „Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk – zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek – dziewczynka, która jak ta „ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki – irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę – postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka – ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę...a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ... (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I : Cześć. Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy...nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę... Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „...w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek...mmmmm...mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa , zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach..... Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne... (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, że ów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic.... Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym „Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz...zaraz... na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej „miłości” – zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: ...tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych... głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę . Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)...

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !