Bank scenariuszy

Scenariusz przedstawienia pt. "Kopciuszek"

Data dodania: 2011-06-04 15:31:12
Autor: Monika Pliszka

Scenariusz powstał na potrzeby koła teatralnego. W żartobliwy, ale pouczający sposób zostały w nim ukazane losy tytułowego Kopciuszka, Wilka i Małego Księcia, którzy zmagają się z tymi samymi problemami— samotnością, odrzuceniem przez społeczność i brakiem miłości. Przedstawienie można wystawiać przy okazji np. Dnia Dziecka, Walentynek, obchodów Dnia Baśni.


Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !


SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 

SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA PT. KOPCIUSZEK

 

Narrator: Witam wszystkich serdecznie. Zapraszam na Kopciuszka. W przedstawieniu biorą  udział:

 

  • Narrator– dowcipny komentator,
  • Kopciuszek– o północy znika jak duszek,
  • Królewicz– wielce paradny i ładny,
  • Macocha– wyniosła  pani,
  • Siostry– Bala i Ladyna ( kłaniają się kolejno, dygają ),
  • Kubuś Puchatek– amator miodu i śpiewanek-mruczanek,
  • Prosiaczek– kumpel tegoż, co powyżej,
  • Wróżka–„Lady in red”  ( lub Lady in black )
  • Wilk– zwierz straszny acz okrutnie nieszczęśliwy,
  • Czerwony Kapturek– dziewczynka, która jak ta„ żabka mała mamy nie słuchała”,
  • Krasnoludki– irytujące małe przybłędy z innej bajki,
  • Mały Książę– postać to zbyt szacowna i żartować z niej nie można,
  • Śnieżka– ciągle jej jeszcze szukamy.

 

 

Narrator: Przed wielu, wielu laty, kiedy wszystkie baśnie żyły w zgodzie jak jedna wielka  rodzina, wydarzyła się

                 ta przedziwna historia, o której nikt jeszcze nie słyszał, bo została ocenzurowana przez jakieś siły

                 tajemne z niewiadomych do dziś powodów. My, przedstawimy wam dzisiaj całą prawdę o Kopciuszku.

 

 

SCENA I

( W domu Macochy. Na scenie krzesła postawione przez Krasnale. Wchodzą Macocha i jej córki. Siostry przepychają się )

 

Bala: Zostaw mnie.

Ladyna: Odczep się.

Bala: Jesteś głupia.

Ladyna: A ty gruba.

Bala: Ale ja schudnę… a ty nie zmądrzejesz od wpatrywania się w lustro.

Macocha: ( chłodnym tonem ) Spokój. Siadajcie dziewczęta. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.

                 ( siadają  naburmuszone ) Kopciuszku!

Kopciuszek: (przybiega i mówi dygając) Słucham, Pani Matko.

Macocha: Wieczorem na zamku król urządza bal. Zaprasza wszystkie panny z królestwa.

                  Chodzą słuchy, że młody królewicz wybierze jedną na żonę. (siostry wydają okrzyk zdumienia).

                  Pójdziesz natychmiast do miasta po sprawunki dla moich córek. Ruszaj czym prędzej. 

 

 

SCENA II

(Zmiana dekoracji: drzewka, krzewy. Dekorację zmieniają krasnale. )

 

Narrator: Tymczasem w Stumilowym Lesie.

 

(Kopciuszek spotyka Czerwonego Kapturka)

 

Czerwony Kapturek: Cześć! Gdzie idziesz?

Kopciuszek: Cześć.  Na targ… (wpada Krasnal, podbiega do dziewcząt)

Krasnal I: Cześć.Jest Śnieżka?

Czerwony Kapturek: Cześć... yyy… nie...

Krasnal I: No to cześć.

Kopciuszek i Czerwony Kapturek: (razem zdezorientowane) Cześć..

Czerwony Kapturek: ...ja to już chyba pójdę… Cześć

 

(dziewczęta ruszają każda w swoją stronę a zza krzewu wyłania się wilk i podąża za Kapturkiem nucąc na melodię ze znanej nam reklamy)

Wilk: „… w podskokach poprzez las do babci spieszy Kapturek… mmmmm… mmmm..

 

 

SCENA III

(Zmiana dekoracji. Stragan. Gwa, zgiełk. Kubuś Puchatek i Prosiaczek  przy jednym ze straganów sprzedają tkaniny. Kopciuszek przechadza się po targu.)

 

Prosiaczek: Puchatku, dlaczego tu taki gwar dzisiaj?

(po targu biegają tam i z powrotem krasnale)

Kubuś Puchatek: Król na zamku wyprawia wielki bal. Podobno Królewicz chce się żenić.

Prosiaczek: Ach… Jak piękny jest nasz Królewicz!

Kubuś Puchatek: Piękniejszego nie znajdziecie, nawet na innej planecie.

Krasnal II: Jest Śnieżka?

Kubuś Puchatek: Śnieżki nie ma, ale tkaniny są. Piękne… (krasnal wybiega, Puchatek i Prosiaczek wzruszają 

                              ramionami).

 

 

SCENA IV

(Krasnale zmieniają dekorację: wynoszą stragan i wnoszą krzewy)

 

Narrator: Kopciuszek powracał właśnie przez las do domu Macochy. Nawet nie podejrzewał, żeów las kryje w 

                 sobie wiele tajemnic… Ale teraz ich jeszcze nie odkryje, niech wraca do domu.

 

(Kopciuszek znika za sceną, a po chwili pojawia się zamyślony Mały Książę. Przez scenę przebiegają dwa kolejne krasnale.)

 

Wilk: (leży pod krzewem, nagle budzi się, zauważa Małego Księcia i znudzonym tonem mówi): Obowiązki

          wzywają. (Wyskakuje przed Księcia i wrzeszczy okrutnie)

Mały Książę: (ani drgnie, tylko z ufnością wszczyna rozmowę)  Cóż za oryginalne powitanie. Na mojej planecie

                      witamy się zwykłym„Dzień dobry”. Jeżeli jest kogo witać, bo widzisz, ja mieszkam tam sam. Mam 

                       tylko trzy wulkany i baranka. A wieczorami...

Wilk: Zaraz… zaraz… na jakiej twojej planecie?

Mały Książę: (wskazując ręką na gwiazdy) Na tamtej, widzisz? Ta maleńka pomarańczowa.

Wilk: (obchodzi przybysza dookoła i uważnie bada go wzrokiem) No rzeczywiście, takiego jak  ty, widzę pierwszy

          raz. Ale po co właściwie przybyłeś na Ziemię?

Mały Książę: Opuściłem swój dom w poszukiwaniu mitycznej„miłości”– zaginionego elementu, bez którego

                       smutek zapanował na mojej planecie.

Wilk: Daj sobie spokój z miłością. Nie warto jej szukać.

Mały Książę: To znaczy, że wiesz, czym jest miłość? Przebyłem długą drogę, odwiedziłem wiele planet. Na

                       żadnej z nich nie spotkałem miłości, a ty mówisz, że wiesz, czym ona jest?

Wilk: … tak naprawdę, to nie wiem...

Mały Książę: To skąd wiesz, że nie warto jej szukać?

Wilk: Miłość to dziwny wynalazek. Przez nią są same kłopoty. Tak słyszałem...

Mały Książę: Jesteś smutny? Dlaczego ?

Wilk: Jestem trochę samotny w tym wielkim lesie, a na dodatek każdy widzi we mnie straszliwego potwora, który

         zjada wszystko, co napotka na swojej drodze. A to nieprawda. Zjadam tylko niektórych… głównie straszę.

         Czasami mam jednak dosyć tego straszenia i bycia tym najgorszym.

Mały Książę: (siedzi zamyślony i bardzo smutny)

Wilk: No, nie martw się. Jak znajdę tę twoją miłość, to dam ci znać. A teraz prześpij się trochę. Wyglądasz na

         zmęczonego podróżą.

 

(Mały Książę i Wilk wychodzą)

 

 

SCENA V

(Dom Macochy, odjazd na bal)

 

Narrator: Wystroiły się siostry, macocha. I na zamek śpiesznie zdążają.

 

Macocha: (wychodząc) Pozamiataj podłogę.

Bala: ( wychodząc)  Dokończ zmywanie.

Ladyna: (wychodząc) I przygotuj nam spanie.

Kopciuszek: (zostaje sam, rozpacza)  

Wróżka: (wchodzi i pochyla się nad dziewczyną) A ty znowu płaczesz. Wstawaj dziewczyno i zacznij działać. W

               dzisiejszych czasach nie wystarczy tylko czekać, potrzebna jest magia. Chodź ze mną. (wychodzą obie)

 

Narrator: W domu macochy działała magia a na zamku pojawiali się pierwsi goście.

 

 

SCENA VI

(Wchodzą Królewicz, Macocha, Bala, Ladyna, Kubuś Puchatek, Prosiaczek. Słychać muzykę.)

 

Królewicz: Witam drogie panie, (zwraca się do publiczności) witam wszystkich gości. (Podchodzi do dam) Całuję

                  rączki, całuję rączki ślicznym paniom...

 

(Wchodzi Kopciuszek, odmieniony, w całej krasie, słychać okrzyki zachwytu)

 

Królewicz: (zwracając się do Kopciuszka) Pani, czy zechcesz ze mną zatańczyć?

 

(Tańczą, wybija 12.00)

 

Kopciuszek: Muszę… iść… muszę… muszę zdążyć jeszcze do (tu nazwa popularnego supermarketu)  przed

                      zamknięciem… Pa… (ucieka, gubiąc pantofelek).

 

 

SCENA VII

(Las. Kopciuszek wraca do domu)

 

Wilk: „Co za cudo biegnie lasem,

             Ja je zaraz w mig przestraszę.”

(zwracając się do publiczności) Jestem coraz lepszy w tych rymach. (Wrzeszczy)

Kopciuszek: Co ci jest? Jesteś wściekły?

Wilk: Niech zgadnę? Krewna Małego Księcia?

Kopciuszek: Kopciuszek– krewna niczyja. Przepraszam, spieszę się. Do zobaczenia.

Wilk: Czenia… czenia… (mruczy) Niczyja mówisz?… Hej, ty, Książę, wstawaj, znalazłem… twoją… miłość.

        (Zwracając się do publiczności) Małe kłamstewko. Gorsze rzeczy się robiło dla zabawy. A to przecież w imię

          szczytnego celu, aby połączyć te dwie zbłąkane dusze.

Mały Książę: Znalazłeś? Gdzie?

Wilk: (zakłada Księciu łapę na ramię i wyprowadza go za kulisy) Udasz się teraz do domu niejakiej Macochy–

           wyniosłej pani ...

 

Narrator: Tymczasem w domu Macochy pojawił się Królewicz z zagubionym pantofelkiem. Szukał ślicznej panny,

                 która w pośpiechu uciekła z balu.

 

 

SCENA VIII

(Dom Macochy. Obecni: Macocha, Bala, Ladyna, Królewicz, Kubuś Puchatek i Prosiaczek)

 

Wchodzi wilk, prowadząc Małego Księcia. Zamieszanie, piski sióstr.

 

Wilk: (wskazując na Kopciuszka) To, to to.

Mały Książę: (trzymając suszarkę do włosów w pewnej odległości od Kopciuszka, sprawdza coś, co jest tylko

                       jemu wiadome) Jest. Zagubiony element. Wszystko się zgadza. Zabieram„To to to” na swoją

                        planetę.

Kopciuszek: Jak to? A w ogóle to ja mam imię!

Mały Książę: Wiem.„Miłość”.

Kopciuszek: (rozmarzonym tonem) Dobrze, jadę. Choćby za granicę.

Wilk: (do publiczności) Mało powiedziane:„za granicę”.„Poza światem” mieszkać będziesz.

Królewicz: Ale ja byłem tu pierwszy!

Wilk: (przedrzeźniając)Pierwszy, pierwszy… I może powiesz jeszcze, że jesteś ładniejszy?… No, może

          jesteś… Ale to i tak nie ma znaczenia.

Królewicz: Jak to nie ma?

Wilk: Nie ma. Spójrz na mnie! Ma? No, sam widzisz.

Królewicz: Ale ja muszę mieć żonę!

Wilk: Ty się nic nie bój. Ja ci zginąć nie dam. Masz tu dwie kandydatki: Balę i Ladynę. Niech idą w las

          dziewczyny zbierać maliny. Która więcej malin zbierze, twoją żoną będzie. Trochę mi się nie zrymowało.

Krasnal III: Jest, jest Śnieżka!!(przyprowadza na scenę kogoś z widowni)

Wilk: To nie jest prawdziwa Śnieżka. Tę prawdziwą zjadłem dwa lata temu.

Krasnale: Jest prawdziwa!

Wilk: Zróbcie test, połóżcie ją na ziarnku fasoli czy coś takiego...

(fałszywa Śnieżka zostaje wyprowadzona za kulisy, a Krasnale natychmiast wracają, same)

Krasnal IV: (smutny)Nie, nie ona. Usnęła i chrapie.

 

Wchodzi kowboj.

 

Macocha: Tego już za wiele. Dajcie nam skończyć, wracaj do swojej bajki.

Kowboj: Kiedy ja tu właśnie jestem jakby u siebie. Szukam swoich krasnoludków. Rozbiegły mi się po lesie.

Macocha: Kim ty właściwie jesteś?

Kowboj: Jak to kim? Śnieżka we własnej osobie. (Krasnale natychmiast oblegają go)

Wilk: Dzisiejszy świat staje na głowie. Więcej w nim fantazji niż w prawdziwych baśniach. Ale nic nie poradzę,

          trzeba będzie się przystosować do nowych realiów.

 

Narrator: Tak kończy się ta historia. Kopciuszek z Małym Księciem są szczęśliwi na innej planecie. Kubuś

                Puchatek z Prosiaczkiem nadal sprzedają tkaniny na suknie. Wróżka, jak zwykle, czyni dobro. Z lasu

                 powróciła tylko Bala i została żoną Królewicza. O Ladynie nikt nic nie słyszał, zaginęła w tajemniczych

                 okolicznościach. Wilk założył biuro matrymonialne i zajął się kojarzeniem par. A Śnieżka? Ta ostatnia

                  też okazała się fałszywa. Śnieżka, ciągle poszukiwana, pozostaje gdzieś wśród nas.

 

Scenariusz został opracowany z wykorzystaniem tekstów: Chatka Puchatka, Mały Książę, Balladyna, Kopciuszek, Śnieżka, Czerwony Kapturek, Królewna na ziarnku grochu.

 

Autor:  Monika Pliszka

  

 

 

  

 






Powrót | Do góry