Bank scenariuszy

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !

Scenariusz przedstawienia na Dzień Ziemi

Data dodania: 2010-05-28 17:42:20
Autor: Monika Suszka

Scenariusz powstał w celu:
-kształcenia świadomości ekologicznej uczniów,
-kształcenie postaw odpowiedzialności za stan środowiska,
-rozumienia konieczności działania na rzecz ochrony przyrody

Metody impresyjne pozwalają na skuteczne utożsamianie się uczniów z wartościami zasługującymi na wybór lub odrzucenie


BAJKA O JASIU ŚMIECIALSKIM

 

POSTACI: Jaś, Małgosia, Baba- Natura , Puchacz Mądraliński, Lisica Chytruska,  Zając Płochliwy, Wilk Smakosz, Słowikowa Ćwierćnuta

Scenografia: Las

REKWIZYTY: stół, krzesła, radio, pióro, kartka, kosze, śmieci

 

SCENA I:

 

(Jaś i Małgosia wędrują przez las. Jaś niesie radio, z którego wydobywa się głośna muzyka. Kończy jeść batonik, papierek wyrzuca na ziemie.)

 

M: Jasiu! Co Ty robisz. Tyle razy Cię prosiłam, żebyś nie wyrzucał śmieci do lasu… I ścisz to radio…

 

J: Eeee tam, to tylko jeden papierek. A co? Nie podoba Ci się taka muzyka?

 

M: Nie podoba mi się, ale to szczegół. Za to możesz być pewny, że nie podoba się mieszkańcom lasu. Wszystkie ptaki, lisy, wilki i niedźwiedzie zapewne mają Cię serdecznie dość.

 

J: Przesadzasz. Żaden zając, ani wilk póki co nie skarżył się na mnie, tylko Ty ciągle marudzisz.

(Jaś dopija coca- colę i butelkę wyrzuca do lasu)

 

J: Ha! Ha!  I co? Nic się nie stało, las jak stał tak stoi. Nie zamierzam nosić w plecaku papierków i pustych butelek.

(Wyjmuje z kieszeni papierek i rzuca na ziemię

 

Zza drzewa wyskakuje Baba- Natura.)

 

B: Mam Cię hultaju!

 (Chwyta Jasia za kołnierz)

 

(Jaś z przestrachem)

J: O rety! Baba- Natura!

 

B: Miarka się przebrała łobuzie! Aresztuję cię w imieniu wszystkich zwierząt mieszkających w zielonym lesie. A ty Małgosiu możesz wracać do domu, albo zostać z bratem do wyjaśnienia sprawy. Jak wolisz.

 

M: Zostanę z Jasiem Babo- Naturo. Straszny z niego nicpoń, ale to mój brat.

 

 B: Jak chcesz drogie dziecko.

 

(Baba- Natura umieszcza Jasia w zagrodzie z gałęzi.)

B: Zostawiam ci tu kilka książek przyrodniczych i ekologicznych. Mam nadzieję, że je przeczytasz i dużo z nich zapamiętasz.

(Odczytuje tytuły książek i wręcza je Jasiowi.

Siada na pieńku, mówi sama do siebie)

 

B: Muszę zwołać leśne zwierzęta na naradę. Trzeba coś postanowić w sprawie Jasia.

 

SCENA II

 

(Wokół stołu ustawionego na środku sceny siedzą: Baba- Natura , Puchacz Mądraliński, Lisica Chytruska,  Zając Płochliwy, Wilk Smakosz. Naprzeciwko nich stoi Jaś.)

 

B: Drodzy mieszkańcy Zielonego Lasu zebraliśmy się tu, aby osądzić Jasia, oskarżonego o zaśmiecanie lasu i zakłócanie ciszy w naszym domu. Naradzie przewodniczyć będzie pan Puchacz Mądraliński.  Ponadto głos w sprawie zabiorą: pani Lisica Chytruska, pan Zając Płochliwy, pan Wilk Smakosz i pani Słowikowa Ćwierćnuta.

Małgosię proszę o protokołowanie naszego spotkania.

 

P: Proszę przyprowadzić oskarżonego Jasia.

 

B: Chodź chłopcze. Leśna rada chce z tobą porozmawiać.

J: Ale ja jestem niewinny panie Puchaczu Mądraliński. To nie ja! To koledzy śmiecili- Franek, Henio i Jędrek…

 

P: To się jeszcze okaże. Często słyszę takie wykręty mój drogi. Ładnie tak zrzucać winę na kolegów? 

 

(Puchacz wstaje z krzesła podchodzi do widowni i pyta)

 

P: Przyznajcie się dzieci ile razy odpowiadałyście: „Proszę pani, to nie ja!  To on to zrobił!”, chociaż dobrze wiedziałyście, że to Wy zawiniłyście. Oj, nieładnie.

 

P: Babo- Naturo o co oskarżony jest Jaś?

 

B: O zaśmiecanie lasu i zakłócanie ciszy i porządku w lesie.

 

P: Co mają do powiedzenia w tej sprawie zwierzęta?

 

Z:  W ubiegły czwartek uciąłem sobie drzemkę pod krzaczkiem kaliny… Aż tu wyrwał mnie ze snu jakiś przeraźliwy wrzask, gwizdanie i głośna muzyka. Tak się przeląkłem, że omal serce nie wyskoczyło mi z zajęczej piersi. Rzuciłem się do ucieczki i nabiłem sobie guza o pień sosny, której nie zdążyłem ominąć.

 

L: Jaś zostawił w zeszłym miesiącu na leśnej ścieżce butelkę z resztkami jakiejś brązowej cieczy. Chciałam sprawdzić co  jest w tej butelce i poplamiłam się tym lepkim paskudztwem, a szłam właśnie do koleżanki pochwalić się swoim nowym, pięknym futrem.

 

W: Wybrałem się w głąb lasu, aby coś przekąsić. Patrzę zza krzaczków, a tam Jaś pali ognisko…

 

Z, L, S (zwierzęta...

Dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla zalogowanych!


Literka jest portalem stworzonym specjalnie dla nauczycieli. Znajdziesz u nas artykuły i materiały pomocne w pracy, porady prawne, aktualności ze świata oświaty.


Aby publikować własne materiały oraz otrzymać pełen dostęp do portalu , Zaloguj się.

Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo !